motywacja

Siła woli jest ograniczona – nie nadwyrężaj swojej motywacji

Posted on Posted in Psychologia

Jeśli jesteś osobą, która podejmuje w ciągu dnia wiele wiążących decyzji, ma obciążony umysł lub założyła sobie kilka celów naraz – ten artykuł jest dla ciebie. Kluczowa w twoim działaniu na co dzień jest siła woli. Pewnie różnie ją nazywasz – determinacją, motywacją czy po prostu – chęcią. Zdarza ci się, że masz jej za mało lub wcale. Wiesz po sobie, że chcieć nie zawsze znaczy móc. Jak nad tym pracować?

 

Siła woli słabnie

 

Przypomnij sobie kilka zadań, jakie miałeś do zrobienia w ostatnim czasie. Okazuje się, że najefektywniej wykonałeś te pierwsze z listy. Późniejsze działania zazwyczaj wydawały ci się dłuższe, mozolniejsze lub szukałeś wymówek od ich wykonania.

Sięgnij pamięcią do czasu, w którym byłeś na diecie. Jeśli w ciągu dnia zmagałeś się z trudnościami i nadmiarem pracy, pokusa wieczornego zajadania często okazywała się nie do odparcia. Trzymałeś się swoich postanowień żywieniowych przez cały dzień, podczas gdy wieczory bywały najtrudniejsze.

Te i wiele innych przykładów pokazują, że siła woli i determinacja zmniejszają się z czasem. Tym bardziej, jeśli czas ten wypełniony jest licznymi obowiązkami, zadaniami i wysiłkiem poznawczym. Siła woli nie przychodzi na każde nasze zawołanie. Opieranie efektywności na założeniu, że możemy w pełni kontrolować swoje poczynania, to mit. Zdarza nam się być zarówno entuzjastami działania, jak i przykładami apatii, zarówno nie mogąc jak i nie chcąc. Jeśli tracisz swój upór, wytrwałość i odbiegasz od założonych postanowień nie znaczy to, że masz słaby charakter lub nie jesteś w stanie osiągnąć celu. Nie nauczyłeś się mądrze wykorzystywać zasobów swojej woli.

 

Jak być najefektywniejszym?

 

Efektywność wymaga umiejętności zarządzania pokładami energii do działania. Nasza wola i determinacja wyczerpują się jak bateria w telefonie – im dłużej obciążamy mózg, tym mniej przemyślane podejmujemy decyzje. Jak to ujęła Katheleen Vohs w 2009 roku: „Siła woli jest jak paliwo… Zużywasz jej odrobinę przy każdej próbie oparcia się jakiejś pokusie. Im silniej się opierasz, tym szybciej opróżniasz bak.”

Siła woli stopniowo się wyczerpuje, ale można odnowić jej zasób, pozwalając jej na odpoczynek. Osiągnięcie jednego, konkretnego celu i oparcie się pokusie porzucenia go na rzecz mniej ambitnych spraw, wymaga od ciebie znacznego zużycia woli. W efekcie może nie starczyć tobie determinacji na wykonanie kolejnego zadania. Krótka, nawet kilkuminutowa regeneracja między ważnymi działaniami to pierwsza zasada, o jakiej powinieneś pamiętać aby dotankować paliwo.

Po drugie myśl i obserwuj siłę woli. Jeśli będziesz świadomie czerpał ze swojej energii i rozdzielał zaangażowanie na najważniejsze działania w ciągu dnia, wykonasz je efektywnie. Na resztę dnia zostawiasz sobie tyle energii, ile trzeba na wspieranie tego co już dokonałeś i wykonanie mniej absorbujących działań.

Porównaj swoją determinację z baterią w telefonie – gdy widzisz, że się rozładowuje, a masz do wykonania ważny telefon w późniejszym czasie, włączasz tryb niskiego zużycia baterii zamiast słuchać muzyki ze sprzętu.  Jeśli masz przed sobą listę działań na najbliższy dzień lub tydzień – zacznij od tych najważniejszych, które stanowią absolutne must be done w twojej pracy.

Po trzecie, wykonuj je pojedynczo, a nie kilka naraz. Pamiętaj o przerwie między ukończeniem jednego zadania, a rozpoczęciem kolejnego. Innymi słowy, wszystko rób we właściwym dla tego czasie. W ten sposób magazynujesz siłę woli i przeznaczasz największą jej część na najważniejsze zadania.

Wróćmy do przykładu o diecie i wieczornym zajadaniu. Jeśli narzucisz sobie rewolucyjną zmianę stylu życia, wiążącą się z nowymi wyrzeczeniami, uleganie pokusom będzie wisiało w powietrzu. Wprowadzaj zmiany stopniowo. Przyzwyczajaj organizm do jednej zmiany tak aby weszła ona w nawyk, a następnie zabierz się za kolejną. Wykorzystuj mądrze siłę swojej woli. O stopniowym, skutecznym i przede wszystkim trwałym wdrażaniu nawyków, pisałam już we wcześniejszym artykule.

 

siła woli

 

Zmęczenie nasuwa utarte rozwiązania

 

Wiemy już, że podejmowanie decyzji i wysiłek poznawczy wyczerpują wolę, ale udowodniono także, że gdy nasza determinacja słabnie, jesteśmy skłonni do postępowania według utartych schematów. Profesor Baba Shiva z Uniwersytetu Stanforda pokusił się o wykonanie ciekawego eksperymentu. Podzielił on 165 studentów na dwie grupy. Jedna z nich miała za zadanie zapamiętać, w dowolnym dla siebie czasie, dwucyfrową liczbę. Druga natomiast siedmiocyfrową. Gdy studenci potwierdzili wykonanie zadania, skierowano ich do innego pokoju, w którym mieli przypomnieć sobie zapamiętaną liczbę. Po drodze zaoferowano im poczęstunek: ciasto lub miseczkę owoców. Okazało się, że ci których proszono o zapamiętanie siedmiocyfrowej liczby, dwukrotnie częściej wybierali ciasto niż pozostali.

Niewiele trudniejsze zadanie wystarczyło by dokonać mniej racjonalnego wyboru. Angażowanie się w codzienne wyzwania wyczerpuje siłę woli i umiejętność oparcia się pokusom, które dostarczają nam pozytywnych emocji. Postępujemy wtedy według schematów, które znamy najlepiej i są dla nas najprostsze do wykonania, bezrefleksyjne. Jesteśmy bardziej hedonistyczni. To dlatego najczęściej niweczymy założenia diety podczas zmęczenia, zapracowania czy zestresowania i sięgamy po słodkie czy słone smakołyki.

 

Nie rozmieniaj energii na drobne

 

Pamiętaj, że normalnym jest odczuwać na zmianę chęć do działania i jej brak, a nawet zrezygnowanie. Zdarza się to każdemu. Nie zawsze chcieć znaczy móc, a bywa, że o same chęci trudno. Wykorzystaj potencjał swojej woli i rozdysponuj ją. Podsumowując – jeśli chcesz w pełni wykorzystać dzień, najważniejsze zadanie, wykonaj wcześnie. Wtedy nic nie powinno cię rozpraszać i wybijać z rytmu. Nie dopuszczaj do sytuacji, w której najważniejsze sprawy zostały zrobione po łebkach tylko dlatego, że w decydującej chwili zabrakło ci paliwa. Im bardziej zapracowanymi ludźmi jesteśmy, tym ważniejsze powinno być dla nas wyznaczanie priorytetów i wykonywanie najważniejszych zadań jako pierwszych.

 

A jak jest u Was? Często zdarza się Wam brać na siebie za dużo? Napiszcie w komentarzach poniżej.

Dodaj Komentarz

comments