Powiedz chorobie STOP! Jak przestać chorować?

Posted on Posted in Dietetyka

Powiedzmy sobie szczerze – trudno było odpocząć w te święta. Ostatni czas był dla nas intensywny. Mniej przyjazna okazała się także pogoda i jej nagłe zmiany. Chorujemy, a antybiotyki tylko pogarszają sytuacje i niszczą także dobre bakterie. Jak przy tym wszystkim zachować kondycję zdrowotną i uchronić się przed chorobą? Zapraszamy do pierwszego artykułu w 2017 roku!

 

Ssanie oleju kokosowego

 

Brzmi dosyć dziwnie, prawda? Jednak wiele osób uznaje to za najlepszą metodę do walki z rozpoczynającą się chorobą. Metoda ta znana jest od przeszło 5 tysięcy lat i wywodzi się z hinduskiej Ajurwedy. Od 1979 roku jest ona uznawana przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) za system podejścia do utrzymania zdrowia i terapii.

Ajurweda to, obok medycyny chińskiej, jedna z najstarszych oraz najbardziej cenionych praktyk łączących holistyczne podejście do zdrowia: od ciała, przez psychikę, do ducha.

Jak ssać olej kokosowy? Należy każdorazowo wziąć do ust 1-2 łyżki oleju i ssać go/płukać nim całą jamę ustną przez około 15-20 minut. Początkowo jest to trudne, ale z czasem przyzwyczajamy się do specyficznego wrażenia. Należy ssać go tak, aby dotarł do każdej części jamy ustnej i gardła, ale nie wolno go połykać.

Olej wymywa bakterie i wiąże je, dlatego po zakończonym płukaniu, powstałą mieszankę należy wypluć, jamę ustną przemyć dokładnie wodą i umyć zęby pastą.

Podczas pojawienia się objawów infekcji warto stosować tę metodę 2-3 razy dziennie: po przebudzeniu, w środku dnia oraz przed pójściem spać w celu usunięcia bakterii, które pojawiły się od ostatniego kontaktu z olejem. Wpłynie to również korzystnie na oczyszczenia zatok, jeżeli Ci dokuczają.

Jeżeli będziesz stosował tę metodę profilaktycznie, przynajmniej raz dziennie, to po upływie miesiąca powinieneś zauważyć zwiększenie swojej odporności, wybielenie zębów oraz poprawę stanu skóry.

Można płukać usta innymi olejami nierafinowanymi, np. rzepakowym czy sezamowym. Niezależnie od tego, jaki rodzaj oleju wybierzesz, postępuj tak samo.

 

Naturalne antybiotyki

 

Cebula i czosnek zawierają związki będące antybiotykami roślinnymi. Usuwają z Twojego organizmu bakterie i wirusy, a także dodatkowo wzmacniają odporność. Ci z was, którzy chronią się przed chorobą połączeniem czosnku, miodu i żurawiny, mają rację. To jeden z najzdrowszych przetworów, którego jedna łyżka dziennie, może wystarczyć dla podtrzymania zdrowia.

Dla niektórych dodawanie czosnku brzmi jak wyrok. Dobra rada: jeżeli przeszkadza tobie aromat czosnku, łącz go każdorazowo z posiekaną natką pietruszki – dostarczysz sobie dodatkowych ilości witaminy C oraz zniwelujesz nieprzyjemny zapach z ust.

Podobnie jak czosnek, cebula czy miód zadziała stosowanie tymianku, oregano, imbiru, szałwii, propolisu oraz kurkumy, o której pisałyśmy w osobnym artykule.

Produkty te wspomogą również Twój organizm w walce z różnego rodzaju pasożytami lub profilaktycznie przed ich zasiedleniem. Możesz stosować je w różnych formach: naparów, olejków, nalewek, przypraw, dodatków do jedzenia. Forma ich spożywania zależy od Ciebie.

Pamiętaj też, aby nie przekraczać naturalnych dawek tych produktów. Nadmiar nawet naturalnych antybiotyków nie jest dla nas korzystny. Może on wyjałowić organizm – razem z drobnoustrojami chorobotwórczymi usuniesz korzystne bakterie odpowiedzialne za utrzymywanie odporności. Będzie się to objawiało kolejnym osłabieniem, a nawet możliwością pojawienia się biegunek czy infekcji grzybiczych.

Aby zapobiec temu właśnie efektowi ubocznemu, wspieraj swój organizm probiotykami, szczególnie w okresie zimowym. O ich zbawiennym działaniu pisałyśmy w niedawnym artykule Czym karmić nasze jelita?

 

stop chorobie

 

Zadbaj o swój sen

 

Zapewnij sobie odpowiednią dawkę relaksującego snu. W tym celu, ostatni posiłek w ciągu dnia jedz 2 do 4 godzin przed pójściem spać. Postaraj się, aby danie było lekkie do strawienia. Unikaj produktów smażonych i skorzystaj z dobrodziejstw warzyw – na ciepło lub surowych.

Zadbaj o swoje łóżko: wietrz pościel, regularnie pierz poszwy oraz nie zapominaj o odświeżaniu pokrowca materaca. Minusowe temperatury (niższe niż -5oC) mają swoje plusy – zabijają bakterie nagromadzone w pościeli i materacu. Warto jest wynieść je na balkon lub pozostawić przy otwartym oknie, aby pozbyć się nadprogramowych mieszkańców. Szczególnie wtedy, gdy dom został już opanowany przez infekcję.

Jeżeli jesteś alergikiem, korzystaj z syntetycznych wkładów kołder i poduszek. Wystawianie się na kontakt z alergenami w postaci puchu kaczego lub kurzego będzie osłabiało Twój organizm, prowadząc do rozwoju choroby.

 

Tablet, rośliny i temperatura w sypialni

 

Postaraj się nie korzystać z komputera, tabletu czy innych urządzeń elektronicznych przed snem. Specyficzny kolor światła oraz jonizacja powietrza wpływają na sen niekorzystnie.

Jeśli jednak należysz do grona osób wysyłających służbowe e-maile po 2:00 w nocy – postaraj się chociaż nie zostawiać tych urządzeń w stanie „stand by”. Wystarczy, że zaopatrzysz się w listwę z wyłącznikiem.

Jeśli jesteś miłośnikiem ogrodnictwa, ulokuj rośliny w innym miejscu niż sypialnia. Nocą wykorzystują do oddychania tlen – tak samo jak Ty. Nie chcesz pewnie, aby Twój organizm starał się walczyć o swoją regenerację z roślinami? Brzmi dość dziwnie, ale ozdobne, zielone kąty, potrafią nieźle nas „urządzić”.

Ostatnia i najważniejsza rzecz: temperatura w sypialni. Spanie w przegrzanym pomieszczeniu nie sprzyja dobrej jakości snu, a dodatkowo nas „zamula”. Polecam utrzymywanie temperatury 21oC.

Jeżeli, tak jak ja, jesteś mimo wszystko zmarzluchem, zaopatrz się w cieplejszą piżamę, skarpety lub zasypiaj z termoforem. Początkowo może się to wydawać kłopotliwe, ale uwierz mi, że jakość snu zdecydowanie się poprawia.

 

To jeszcze nie wszystko. W kolejnym artykule kontynuujemy temat. Powiemy Ci co jeszcze możesz zrobić, aby uchronić się przed chorobą. Obserwuj naszego bloga lub bądź na bieżąco zostawiając e-maila. Cześć!

 

Dodaj Komentarz

comments